Biznes muzyczny, PRAWO, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

ESCA potępia nadużycia Epidemic Sound – oświadczenie

Zarząd ECSA (The European Composer and Songwriter Alliance) podjął decyzję o publicznym potępieniu nadużyć związanych z Epidemic Sound i jego bardzo szkodliwymi konsekwencjami dla kompozytorów i autorów tekstów. To oświadczenie wyraża także ogromne rozczarowanie, że szwedzka telewizja publiczna (SVT) zgodziła się regularnie wpisywać Epidemic Sound w utworach muzycznych po programie zamiast nazwisk twórców.

W ostatnich latach szwedzka firma „Epidemic Sound” znacznie się rozrosła, sprzedając „muzykę bez tantiem” różnym firmom komercyjnym, takim jak platformy wideo na żądanie i stacje telewizyjne. Korzysta ze 100% umów wykupu – w których twórcy muzyki sprzedają swoje prawa do utworu muzycznego w zamian za ryczałt – i dlatego twierdzą, że całkowicie posiadają do niej prawa prawa.Często zastępuje się nazwiska twórców muzyki nazwą firmy w napisach.

Oświadczenie potępia te praktyki (zarówno z punktu widzenia praw moralnych / opis), jak i praw ekonomicznych / wykup) i wzywa firmy do „powstrzymania się od współpracy z podmiotem, który nie szanuje autorów i ich podstawowych praw ekonomicznych i osobistych”. Wzywa także „wszystkich nadawców publicznych, których misją są usługi publiczne, do zaprzestania wydawania zasobów podatników na jakąkolwiek firmę, która nie przestrzega podstawowych praw autora”. Wreszcie, ECSA wzywa wszystkich autorów muzyki do powstrzymania się od podpisania „jakiejkolwiek umowy, która skutkuje zrzeczeniem się wszystkich praw majątkowych na zawsze”.

W oświadczeniu wzywa się w końcu wszystkie państwa członkowskie UE do ambitnego wdrożenia dyrektywy o prawie autorskim (w szczególności jej art. 18–23), aby „zapobiec praktykom wykupu i dopilnować, aby nadużycia z innej epoki nie mogły dłużej występować w XXI wieku.

Pełna wersja oświadczenia ESCA do pobrania poniżej:

Oświadczenie ESCA

#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

Wpływy z wynagrodzeń autorskich na świecie rosną

Sektor cyfrowy generuje coraz większe wynagrodzenia dla twórców, a honoraria autorskie w organizacjach zrzeszonych w CISAC-u osiągnęły rekordową wartość 9,7 miliarda euro.

Wynagrodzenia z sektora cyfrowego wzrosły o 29%. Wzrost jest też napędzany przez rozwój usługi wideo na żądanie (VOD) i tendencje na największych rynkach.

Ogólnoświatowe inkaso tantiem dla twórców muzyki, filmu, sztuk wizualnych, dramatu i literatury osiągnęło w 2018 r. rekordowy poziom 9,65 miliarda euro, jak wynika z raportu CISAC-u, Międzynarodowej Konfederacji Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów.

Dzięki szybkiemu globalnemu rozwojowi usług muzycznych i subskrypcji wideo na żądanie (sVOD) wynagrodzenia ze źródeł cyfrowych wzrosły o 29% – do 1,64 miliarda euro. W ciągu ostatnich 5 lat dochód twórców płynący z sektora cyfrowego wzrósł prawie trzykrotnie, obecnie stanowi 17% inkasa, w porównaniu do 7,5% w 2014 roku.
Wzrost wynagrodzeń ze źródeł cyfrowych na wiodących rynkach – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, Francji i Japonii – jest największym motorem globalnego wzrostu inkasa. Przyczyniają się do tego nowe umowy licencyjne między stowarzyszeniami i platformami, a także poszerzenie umów wcześniej obowiązujących. Dotyczy to platform oferujących określone treści, jak Spotify, serwisów mediów społecznościowych, jak Facebook, a także platform typu VOD, jak Netflix i Amazon.

Inkaso w obszarze repertuaru muzycznego, stanowiące większość wynagrodzeń zebranych na świecie, wzrosło o 1,8% – do 8,5 miliarda euro, a jest napędzane przez wzrost przychodów ze źródeł cyfrowych wynoszący 26,8% i ciągły wzrost przychodów z subskrypcji.

inkaso światowe w miliardach euro

Inkaso światowe w miliardach euro

Wzrost światowego inkasa o 1% w 2018

Pula wynagrodzeń autorskich we wszystkich obszarach twórczości wzrosła w 2018 r. o 0,9% – to piąty rok z rzędu z tendencją wzrostu. W ciągu pięciu lat, od 2014 r., globalne inkaso organizacji zrzeszonych w CISAC-u wzrosło o 25,4%. Rozwój sektora cyfrowego w połączeniu ze stabilną pozycją dwóch pozostałych głównych obszarów wykorzystania twórczości, jakimi są radio i telewizja oraz wykonania na żywo i muzyka tła, nadal kompensują malejące dochody ze sprzedaży fizycznej (np. sprzedaży płyt).
Dochody z radia i telewizji, które stanowią największe źródło inkasa, spadły w 2018 r. o 2,4%, a z transmisji na żywo i z wykorzystania muzyki w tle wzrosły o 0,5%. W połączeniu, wynagrodzenia z obu tych sektorów znacznie wzrosły od 2014 r. generując inkaso w wysokości 653 mln euro.
Dyrektor Generalny CISAC-u Gadi Oron powiedział: „Ten raport daje wiele powodów do optymizmu. Wynagrodzenia ze źródeł cyfrowych wykazują imponujący wzrost: wzrosły prawie trzykrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat i mają ogromny potencjał do dalszego wzrostu. W coraz większej liczbie państw ta kategoria staje się podstawowym źródłem dochodów twórców, co jest niezwykle pozytywnym znakiem. Przy rozdrobnieniu źródeł dochodów rola stowarzyszeń autorów, które zbierają wynagrodzenia dla milionów twórców, nigdy nie była tak ważna.”

Udział wynagrodzeń z sektora cyfrowego w inkasie ogólnym w regionach

Udział wynagrodzeń z sektora cyfrowego w inkasie ogólnym w regionach.png

Sektor cyfrowy pokazuje swój potencjał wzrostu

Raport pokazuje inne kluczowe wskaźniki przejścia na technologię cyfrową: Azja-Pacyfik jest liderem cyfrowym, z udziałem online 26,3% – dwa razy większym niż w Europie (13,3%); a Australia, Szwecja, Korea Południowa, Meksyk i Chiny znajdują się w rosnącej grupie „cyfrowych mistrzów”, gdzie przychody online są obecnie głównym źródłem inkasa. Stowarzyszenie Autorów ZAiKS również może się pochwalić istotnym wzrostem inkasa w tej kategorii – wynagrodzenia z sektora cyfrowego wzrosły o 121% w stosunku do 2017 r.

W raporcie podkreślono jednak również potrzebę podjęcia działań legislacyjnych w celu zapewnienia sprawiedliwego wynagrodzenia dla twórców, wzywając poszczególne rządy do pójścia za przykładem przełomowej unijnej dyrektywy o prawie autorskim przyjętej w kwietniu 2019 r.

Jean-Michel Jarre, prezes CISAC-u, powiedział: „Cyfrowa jest nasza przyszłość, a wynagrodzenia dla twórców szybko rosną, ale jest też ciemna strona rzeczywistości cyfrowej spowodowana fundamentalną wadą otoczenia prawnego, które nadal dewaluuje twórców i ich prace. Właśnie dlatego europejska dyrektywa o prawie autorskim jest tak ważna dla twórców na całym świecie. Dyrektywa definiując równowagę między twórcami a platformami cyfrowymi wysłała niesamowity pozytywny sygnał do wszystkich państw świata.”

Źródła inkasa w roku 2014 i 2018.png

Źródła inkasa w roku 2014 i 2018

Najszybszy wzrost cyfrowy wśród 20 największych rynków w ciągu 5 lat

BRAZYLIA 1800%
MEKSYK 1220%
FRANCJA 510%
CHINY 480%
USA 310%

Raport prezentuje m.in.:
• globalne inkaso w podziale na repertuar, sposób wykorzystania twórczości i region
• opisy 10 rynków narodowych: Kanada, Chile, Chiny, Dania, Indie, Włochy, Malawi, Meksyk, Senegal i Polska
• analizę kluczowych zmian legislacyjnych wpływających na wynagrodzenie twórców

Pobierz podsumowanie raportu

Pobierz cały raport WPŁYWY Z WYNAGRODZEŃ AUTORSKICH NA ŚWIECIE. RAPORT CISAC 2019

Pobierz rozdział POLSKA. GOSPODARKA NAPĘDZA WZROST POBORÓW z przedmową Jeana-Michela Jarre’a w języku polskim

graph-p10-media-GCR19-1-en

CISAC – Międzynarodowa Konfederacja Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów jest największą w branży siecią stowarzyszeń autorów znanych także jako organizacje zbiorowego zarządzania lub OZZ.

Wraz z 232 stowarzyszeniami członkowskimi funkcjonującymi w 120 krajach, CISAC reprezentuje ponad cztery miliony twórców ze wszystkich regionów świata i dziedzin twórczości takich jak muzyka, dzieła audiowizualne, dramatyczne, literackie i sztuki wizualne. Prezesem CISAC-u jest pionier muzyki elektronicznej Jean-Michel Jarre a wiceprezesami benińska piosenkarka Angélique Kidjo, argentyński reżyser Marcelo Piñeyro, hiszpański artysta sztuk wizualnych Miquel Barceló oraz chiński reżyser, scenarzysta i producent Jia Zhang-ke.

CISAC chroni prawa i reprezentuje interesy twórców na całym świecie. Założony w 1926 r., jest organizacją pozarządową non-profit z siedzibą we Francji i biurami regionalnymi w Afryce, Ameryce Łacińskiej, regionie Azji i Pacyfiku i w Europie.

http://www.cisac.org, Twitter: @CISACNews, Facebook: CISACWorldwide.

zaiks.org.pl
photo: theproaudiofiles.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES, Uncategorized

IFPI i WIN ujawniają międzybranżową współpracę w zakresie scentralizowanej usługi wymiany danych w branży nagrań

IFPI, globalna organizacja handlowa dla branży nagrań muzycznych oraz The Worldwide Independent Network (WIN) ogłosiły międzybranżową współpracę w celu stworzenia Repertoire Data Exchange (RDx), scentralizowanej branżowej usługi wymiany danych.

RDx umożliwi firmom nagraniowym i firmom licencjonowania muzyki (MLC), które wspólnie zarządzają prawami do nagrań, przekazywanie i dostęp do wiarygodnych danych nagrań za pośrednictwem jednego punktu.

Firmy nagraniowe historycznie wykorzystywały różne procesy dostarczania danych do udostępniania treści poszczególnym MLC na całym świecie, co stanowiło wyzwanie w zakresie zapewniania danych nagrań.

RDx jest wynikiem współpracy pomiędzy szeroką grupą interesariuszy branżowych pod przewodnictwem IFPI i WIN.

Faza uruchomienia RDx otrzyma wsparcie techniczne od grupy firm fonograficznych (Beggars Group, PIAS, Sony Music Entertainment, Universal Music Group, Warner Music Group oraz The state51 Music Group/CI) oraz MLC (PPL, Re:Sound, SENA i Gramex Finland).

Przewiduje się, że wprowadzenie RDx dla wszystkich posiadaczy praw i MLC rozpocznie się w 2020 roku.

RDx będzie oferować posiadaczom praw do nagrań wszystkich rozmiarów, ze wszystkich krajów, jeden punkt rejestracji, aby dostarczać dane dotyczące ich repertuaru w znormalizowanym formacie (DDEX MLC), który będzie łatwo i szybko dostępny dla wszystkich MLC, co doprowadzi do poprawy jakości danych.

Pomoże to poprawić terminowość, dokładność i efektywność dystrybucji dochodów MLC do posiadaczy praw na całym świecie.

Po przeprowadzeniu rygorystycznego procesu selekcji, IFPI i WIN wybrały PPL, brytyjską organizację zbiorowego zarządzania przemysłem muzycznym, do dostarczenia i obsługi RDx.

Frances Moore, dyrektor generalny IFPI, powiedziała:

„Firmy fonograficzne nadal inwestują i poprawiają dokładność i zarządzanie danymi dotyczącymi muzyki w wielu różnych obszarach przemysłu. RDx jest kluczowym przykładem inicjatywy, która przyniesie korzyści wszystkim zaangażowanym stronom. Poprawi to efektywność operacyjną i obniży koszty dla posiadaczy praw autorskich, pozwalając jednocześnie MLC odzyskiwać autorytatywne dane repertuarowe z jednego punktu – umożliwiając bardziej dokładny i terminowy podział przychodów. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim naszym partnerom MLC i wytwórniom płytowym, którzy ściśle z nami współpracują przy tym projekcie. Z niecierpliwością czekamy na wprowadzenie na rynek większej liczby MLC i posiadaczy praw autorskich w miarę rozwoju usługi”.

Charlie Phillips, Dyrektor Operacyjny WIN, dodał:

„Prawa autorskie stanowią coraz ważniejszą część przychodów niezależnych wytwórni. Z muzyką dostępną na całym świecie, repertuar naszych członków stowarzyszenia podróżuje po całym świecie i uzyskuje przychody na całym świecie. Historycznie, dostarczanie złożonych danych do międzynarodowej sieci MLC nie było łatwe dla niezależnych producentów i posiadaczy praw autorskich. Międzynarodowy, niezależny sektor, poprzez WIN, wspierał rozwój RDx przez kilka lat od jego rozpoczęcia. Cieszymy się, że branża pracowała razem nad stworzeniem usługi z korzyścią dla wszystkich producentów i wytwórni. Cieszymy się na współpracę z IFPI, ponieważ RDx nabiera rozpędu”.

Peter Leathem, dyrektor generalny PPL, powiedział:

„W ostatnich latach, w PPL zainwestowaliśmy znacząco w naszą technologię i możliwości w zakresie danych; jako taka, nasza wiodąca rola w rozwoju RDx jest uzupełnieniem naszych obecnych operacji. Jesteśmy dobrze przygotowani do wspierania IFPI i WIN, aby sprostać wyzwaniom związanym z dużymi ilościami danych, korzystając z naszego wewnętrznego doświadczenia w korzystaniu z DDEX, naszych relacji z firmami licencjonującymi muzykę na całym świecie oraz naszej wiedzy zdobytej podczas zarządzania dużymi ilościami danych nagrań każdego tygodnia. Jest to znaczący krok naprzód w globalnym zarządzaniu danymi i jesteśmy dumni, że możemy zaoferować tak innowacyjne rozwiązanie w imieniu IFPI i WIN.”

musicbusinessworldwide.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

Whitney Houston w pośmiertnej trasie koncertowej jako hologram

W lutym przyszłego roku wystartuje w Europie trasa koncertowa Whitney Houston, w której artystka zostanie „ożywiona” jako hologram.

Trasa An Evening with Whitney. The Whitney Houston Hologram Tour obejmie 26 miast Europy, startując 27 lutego koncertem w Liverpoolu, a zakończy się 3 kwietnia w Mińsku. W trakcie koncertów Whitney „zaśpiewa” swoje największe przeboje. Organizatorem trasy jest firma koncertowa Base, odpowiedzialna także za hologramowe trasy Roya Orbisona i Buddy’ego Holly’ego.

Whitney Houston zmarła 11 lutego 2012 roku. W czerwcu br. pojawił się na rynku wcześniej niepublikowany utwór Whitney Higher Love, który został odświeżony przez pochodzącego z Norwegii DJ-a i producenta Kygo.

Daty i miejsca koncertów:

  • 27.02 – Liverpool, M&S Bank Arena 2 Arena
  • 28.02 – Manchester, Apollo
  • 29.02 – Leeds, First Direct Arena
  • 01.03 – Glasgow, SEC Armadillo
  • 02.03 – Aberdeen, P&J Arena
  • 03.03 – Dublin, Bord Gais Theatre
  • 04.03 – Birmingham, Arena
  • 05.03 – Bournemouth, Bournemouth International Centre
  • 05.03 – Cardiff, Motorpoint Arena
  • 07.03 – Brighton, Centre
  • 08.03 – Nottingham, Royal Concert Hall
  • 10.03 – Hammersmith, Apollo
  • 12.03 – Bruksela Bozar
  • 13.03 – Amsterdam, AFAS Live
  • 14.03 – Gandawa, Capitole
  • 19.03 – Zurych, Samsung Hall
  • 20.03 – Berlin, Admirals Palast
  • 22.03 – Wiedeń, Stadhalle F
  • 23.03 – Bratysława, Inchebo Expo Arena
  • 25.03 – Kopenhaga, Forum Black Box
  • 26.03 – Oslo, Folketeatret
  • 28.03 – Sztokholm, Cirkus
  • 30.03 – Sankt Petersburg, BKZ Oktyabrisky
  • 31.03 – Moskwa, Kremlin Concert Hall
  • 02.04 – Kijów, Palace Ukraine
  • 03.04 – Minsk, Palace of the Republic

źródło: onet.pl
#szanujetokupuje

PRAWO, ROYALTIES, Uncategorized

Zadbajcie o swoje tantiemy

Jeśli w ciągu miesiąca od udostępnienia utworu w serwisach streamingowych nie zarejestrujecie go w ZAiKSie, to przepadną Wam tantiemy.

1 lipca 2016 roku została twórcom udostępniona możliwość rejestracji utworów on-line (dop. wyjątkiem jest pierwszy utwór zgłaszany ever zgłaszany do ZAiKS – ten musi zostać zgłoszony w formie tradycyjnej 🔏).

Wprowadzenie tej formy zgłoszeń wynikało z nowego typu umów licencyjnych, jakie ZAiKS zawiera z serwisami takimi jak YouTube, Tidal czy Spotify.

Nie są to takie same umowy, jakie obowiązują tradycyjnych nadawców radiowych i telewizyjnych.

Różnica (na niekorzyść opieszałych zgłaszających) polega na tym, że w przypadku serwisów cyfrowych tantiemy nie będą czekać 10 lat, ponieważ tych tantiem ZAiKS nie będzie mógł zainkasować.

Wymienione serwisy przesyłają comiesięczne raporty pobranych i odsłuchanych utworów. Jeśli w raporcie znajdują się utwory niezgłoszone, nie można za nie pobrać tantiem ‼️ Te pieniądze po prostu przepadają ‼️

(…)

☢️ Reasumując, jeśli chcecie otrzymywać tantiemy, szybko zgłaszajcie swoje utwory do ZAiKS-u ☢️

źródło: Marek Hojda, ZAiKS wiadomości nr 17
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

Start-up Audoo dołącza do inkubatora Abbey Road Red

Brytyjski start-up muzyczny Audoo dołączył do start-up’u Abbey Road’s tech – inkubatora Abbey Road Red.

Dołączenie Audoo do inkubatora nastąpiło po zeszłomiesięcznej wiadomości, że menedżer muzyczny i twórca Spice Girls Chris Herbert oraz przemysł muzyczny Rick Riccobono, dołączyli do rady nadzorczej Audoo.

W ramach programu Audoo będzie ściśle współpracować z Abbey Road Studios i Universal Music Group, aby wzbogacić swoją ofertę i otrzymać mentoring na miarę.

Założona w 2015 roku firma Abbey Road Red pomogła 13 firmom wykorzystującym sztuczną inteligencję, wciągającą projekcję audiowizualną i inteligentne narzędzia wspomagające produkcję.

Firmy rozpoczynające działalność gospodarczą mają obecnie łączną wycenę w wysokości 150 milionów dolarów.

Audoo zostało uruchomione w 2018 roku w celu monitorowania i dystrybucji opłat licencyjnych za muzykę poprzez wykorzystanie inteligentnego urządzenia typu plug-device, które śledzi muzykę odtwarzaną w przestrzeniach komercyjnych, takich jak bary, sklepy i sale gimnastyczne.

Został on stworzony przez Ryana Edwardsa (prezesa i założyciela) po tym, jak odkrył, że jego singiel Top 10 był grany w londyńskim domu towarowym, ale nigdy mu za to nie zapłacono.

Audoo jest również wspierane przez znanych inwestorów, takich jak Greg Gormley (założyciel Bink), Luke Heron (współzałożyciel i dyrektor generalny Testcard), Tim Davies (dyrektor ds. przedsięwzięć i dyrektor ds. innowacji w Co-op), Ed Matthews (bankowiec inwestycyjny) i Marcus Watson (dyrektor generalny Adoreum).

„Rozwiązanie zastosowane przez Audoo w zakresie poprawy publicznego raportowania opłat licencyjnych może mieć realny wpływ, który przyniesie korzyści wszystkim właścicielom praw – i cieszymy się, że możemy im pomóc”

– stwierdziła Isabel Garvey, dyrektor zarządzająca Abbey Road Studios.

„Z Abbey Road Red przesuwamy granice tego, co jest możliwe w całym łańcuchu wartości poprzez konstruktywne innowacje i nie moglibyśmy być szczęśliwsi.”

Edwards dodał:

„To taki przywilej i zaszczyt być uznanym przez organizację tak wysoko cenioną jak Abbey Road Red. Przewidujemy owocną relację z Abbey Road Red i wierzymy, że z ich pomocą popchniemy biznes na nowe wyżyny.”

musicbusinessworldwide.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

Jammber nabywa TuneRegistry, aby podbić „coraz bardziej rozdrobniony globalny ekosystem praw muzycznych”

Jammber ogłosił, że nabył spółkę zarządzającą prawami autorskimi TuneRegistry.

Warunki umowy nie zostały ujawnione, ale Jammber zamierza wykorzystać platformę do zarządzania opłatami licencyjnymi. W najbliższych dniach Jammber uruchamia nową aplikację o nazwie Splits.

Współzałożyciel i prezes Jammber – Marcus Cobb mówi, że wszystko, co firma robi, jest dla właścicieli muzyki.

„Wszystko, co robimy, polega na szybszym i dokładniejszym wynagradzaniu właścicieli muzyki. Własność muzyczna jest podstawą wszystkich aspektów korzystania z muzyki. Teraz możemy zdemokratyzować proces rejestracji własności w nowy sposób, który może zostać rozszerzony wraz z nadzwyczajnym rozwojem branży”.

Posiadacze praw na TuneRegistry uiszczają opłatę abonamentową za samorejestrowanie praw autorskich do muzyki. TuneRegistry jest połączony z dwoma tuzinami firm metadanych i organizacji zajmujących się prawami autorskimi. Połączenia te obejmują ASCAP, BMI i SESAC.

TuneRegistry mówi, że posiadacze praw zatrzymują 100% swoich honorariów na platformie. Posiadacze praw korzystający z innych platform mogą stracić do 20% tych honorariów z tytułu opłat administracyjnych, według szacunków TuneRegistry. Firma nie ujawniła dokładnych numerów abonenckich dla swojego planu miesięcznego o wartości 15 USD.

TuneRegistry założone przez Dae Bogan, zostało wcześniej przejęte przez Haawk. Przejęcie to wydawało się jednak dość szybko popadać w problemy.

Bogan przeniesie się do Jammber jako Senior VP, Global Music Rights. Będzie nadzorował działalność i strategię produktową TuneRegistry jako spółki zależnej należącej w całości do Jammber.

Bogan mówi, że strategia Jammber od początku współgra z jego wizją TuneRegistry.

„Misją Jammber jest zrewolucjonizowanie sposobu, w jaki twórcy muzyki i posiadacze praw autorskich opowiadają się za skomplikowanym i coraz bardziej rozdrobnionym globalnym ekosystemem praw muzycznych, który rezonuje z naszym własnym.”

Platforma Jammber Money stała się dla firmy głównym punktem odniesienia w kwestii terminów płatności dla artystów. Usługa jest opisana jako wtyczka Chrome, która umożliwia artystom dostęp do swoich zarobków „szybciej niż kiedykolwiek wcześniej”. Jammber Money nie został oficjalnie uruchomiony, choć można zapisać się na listę oczekujących.

digitalmusicnews.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES, STREAMING

Plany Deezer na 2020 – uruchomienie pilotażowego systemu płatności zorientowanego na użytkownika – jeśli zgodzą się właściciele praw autorskich

Deezer uruchomił nową stronę internetową www.deezer.com/ucps i kampanię w mediach społecznościowych, aby publicznie bronić systemu płatności zorientowanego na użytkownika (UCPS – a user-centric payment system) i planuje uruchomienie projektu pilotażowego we Francji na początku przyszłego roku – jeśli uda mu się zaangażować właścicieli praw autorskich.

Zrzut ekranu 2019-09-12 o 09.10.50.png

W rozmowie z dziennikarzami na odprawie w Paryżu w zeszłym tygodniu, firma powiedziała, że posiada „rozwiązanie techniczne”, którego wdrożenie „nie wymaga znaczących inwestycji” i obecnie prowadzi rozmowy z posiadaczami praw i francuskimi decydentami w celu zebrania poparcia dla nowego systemu.

Zrzut ekranu 2019-09-12 o 09.11.47.png

Firmy muzyczne, które wspierają propozycję Deezer UCPS do tej pory obejmują: Because Music, Wagram Music, Play Two, Idol, Tot ou tard, Outhere Music, #NP, Believe Distribution Services, Six et Sept, International Artist Organization of Music, FELIN, UPFI, MMF France i GAM.

Ponad 40 wytwórni na całym świecie zgodziło się na UCPS Deezera, w tym większość wytwórni francuskich, ale na liście partnerów, którą dzieli firma, znajdują się znaczące grupy nieobecnych.

Deezer, który ma 14 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, jest w większości własnością Access Industries, pełnego właściciela Warner Music Group.

Sektor strumieniowania wykorzystuje obecnie do obliczania płatności model ‚udziału w rynku’ w oparciu o ‚ogólny udział w rynku’, co oznacza, że artyści otrzymują odsetek całkowitych opłat licencyjnych w oparciu o odsetek ich wszystkich odtwarzanych utworów muzycznych w ramach całej usługi.

System ten sprawia, że czołowi artyści i gatunki strumieniowe otrzymują nieproporcjonalnie wysokie wynagrodzenie w porównaniu z mniejszymi i bardziej niszowymi artystami i gatunkami, argumentuje Deezer. Z drugiej strony, model „zorientowany na użytkownika” oznaczałby, że artyści, których każdy użytkownik słucha, otrzymywaliby dochody ze strumieniowej sprzedaży.

Według Deezera artyści znajdujący się obecnie na najniższym szczeblu skali pod względem przychodów ze strumieniowego przesyłania danych mogliby potencjalnie zarobić o około 30 proc. więcej w systemie „zorientowanym na użytkownika”. Najlepsi artyści strumieniowi mogliby potencjalnie zarobić około 10 % mniej.

Przejście na UCPS, mówi Deezer, nie tylko uczyniłoby branżę strumieniową sprawiedliwszą dla artystów, ale także wyeliminowałoby, a przynajmniej drastycznie ograniczyło oszustwa strumieniowe, tj. „fałszywe strumienie” generowane przez konta bot, ponieważ UCPS dystrybuowałby tylko dochody z tego konkretnego konta bot.

W lipcu Emmanuel De Buretel – szef Because Music, również zdecydowanie opowiedział się za wprowadzeniem tej zmiany w branży, powołując się zarówno na uczciwość wobec artystów, jak i kwestię oszustw, argumentując, że system licencji User Centric „zmniejszyłby udział „fałszywych strumieni” i „zapewniłby lepszy przepływ dochodów pomiędzy artystami a tytułami”.

Już w czwartym kwartale ubiegłego roku, dyrektor generalny BMG Hartwig Masuch powiedział w siostrzanej publikacji MBW Music Business UK, że:

„Zorientowana na użytkownika debata na temat licencjonowania powinna być kolejnym bardzo wyraźnym polem bitwy w ewolucji strumieniowania. Dla mnie jest to po prostu kwestia uczciwości. Niektóre serwisy mogą chcieć powiedzieć, że nie zrobi to zbyt wielkiej różnicy, ale to nie ma znaczenia w takim stopniu, jak możliwość powiedzenia artystom: ‚Ten system jest sprawiedliwy i tak to działa’.”

Dwa dodatkowe argumenty wysuwane przez Deezera na rzecz implementacji UCPS są takie, że naprawiłby on zniekształcenia na wykresach spowodowane wpływem młodszych słuchaczy i że uniknąłby „koncentracji na intensywnych użytkownikach”.

Według Deezera, osoby w wieku 18-25 lat stanowią 19% wszystkich abonentów, ale generują 24% łącznych opłat licencyjnych.

Ponadto, zgodnie z danymi z analizy danych Deezera za 2018 r., użytkownicy, którzy przesyłają strumieniowo ponad 100 artystów miesięcznie, stanowią nieco ponad 40% bazy użytkowników, a mimo to generują prawie 70% opłat licencyjnych.

W ramach kampanii Deezer promującej przyjęcie podejścia zorientowanego na użytkownika w dystrybucji opłat za transmisję strumieniową, firma uruchomiła kampanię #MakeStreamingFair w mediach społecznościowych oraz stronę internetową, która wyjaśnia korzyści płynące z UCPS w porównaniu z obecnym systemem opartym na udziale w rynku oraz Subskrybenci Premium Deezer mogą również korzystać z narzędzia na stronie internetowej, aby zobaczyć i podzielić się dokładną wysokością obecnie generowanych przez nich przychodów z abonamentu, które trafiają do artystów, których słuchają, a także dowiedzieć się, w jaki sposób wspieraliby swoich ulubionych artystów, gdyby istniał system UCPS.

Obecny model:

Zrzut ekranu 2019-09-12 o 09.12.28

Model UCPS:

Zrzut ekranu 2019-09-12 o 09.12.40

Alexander Holland, dyrektor ds. treści i strategii w Deezer, skomentował to w następujący sposób:

„Streaming od wielu lat jest główną siłą napędową innowacji w przemyśle muzycznym. Cyfrowe technologie i dane sprawiają, że łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej upewnić się, że wszyscy artyści i twórcy treści mają równe szanse. Podejście zorientowane na użytkownika jest kolejnym logicznym krokiem i oznaczałoby, że fani bezpośrednio wspierają utwory, które kochają. Pozbycie się oszustw związanych z botami jest mile widzianym dodatkowym bonusem i zapewni, że pieniądze z subskrypcji trafią tam, gdzie powinny – do utworów, które kochasz”.

musicbusinessworldwide.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES, STREAMING

Apple chciał poprawić płatności dla twórców, płacąc 0,00091 dolarów za strumień. Spotify i Google nie były chętne

Jeśli przyjrzysz się uważnie nastrojom w branży muzycznej, będziesz wiedział, że Spotify nie jest zbyt lubiany wśród twórców piosenek.

Szwedzki serwis strumieniowy połączył siły z Amazon, Google i Sirius XM/Pandora, aby odwołać się od ustawowej podwyżki wynagrodzenia dla twórców i ich wydawców z usług strumieniowej transmisji na żądanie w Stanach Zjednoczonych. Ta podwyżka wynagrodzenia może być znacząca, zwiększając wartość czeków z tytułu honorariów autorskich pochodzących z tych i innych podobnych platform o co najmniej 44% w latach 2018-2022.

To, czy organy amerykańskiego rządu powinny ustalać stawkę opłaty licencyjnej dla twórców piosenek za usługi strumieniowe, jest w tym momencie kwestią sporną. Faktem jest, że dzieje się tak za pośrednictwem Copyright Royalty Board, której trzej sędziowie orzekli w ubiegłym roku, że twórcy i ich wydawcy otrzymają do 2022 r. wyższe wynagrodzenie za pośrednictwem dwóch formuł: (1) jako 15,1% całkowitych przychodów serwisu strumieniowego; lub (2) jako 26,2% „całkowitych kosztów treści” serwisu strumieniowego – tj. całkowitej kwoty pieniędzy, jaką platforma taka jak Spotify płaci wytwórniom fonograficznym i artystom oraz twórcom tekstów i wydawcom.

Spotify, Amazon, Google i SiriusXM/Pandora odwołują się teraz do tego orzeczenia, ponieważ, mówiąc krótko, twierdzą, że mogłoby to przynieść niesprawiedliwe korzyści Universal Music Group, Sony Music Group i Warner Music Group – którzy są właścicielami zarówno dużych firm fonograficznych, jak i dużych wydawnictw muzycznych.

Apple samodzielnie odmówił odwołania się od wyroku CRB.

apple-music-graph.jpg

Apelacja Spotify, złożona w zeszłym miesiącu, argumentuje, że aby uniknąć nadużywania władzy przez największe firmy muzyczne, sędzia CRB powinien był wprowadzić „limit”, który zapewniłby, że żadna metoda wypłaty wydawcom nie mogłaby nigdy przekroczyć równowartości $0,80 za płacącego abonenta, każdego miesiąca, każdej usługi.

Dwóch z trzech sędziów CRB ostatecznie zdecydowało, że limit jest zbędny, ponieważ „wytwórnie płytowe już mogą wycofać usługi z biznesu, jeśli się na to zdecydują”.

Sędziowie CRB błędnie założyli, że firmy fonograficzne, w reakcji na korzystne stawki ustalane dla twórców piosenek i wydawców, „dobrowolnie obniżą swoje stawki, aby dostosować się do zwiększonych mechanicznych opłat licencyjnych i aby zapewnić dalsze przetrwanie i rozwój branży strumieniowej muzyki”.

Wydaje się to mało wiarygodne. Mimo, że koncepcja firm nagraniowych obniżających swoje opłaty w zamian za dobro holistycznego krajobrazu muzycznego to całkiem powszechna informacja w całej tej historii, nie można jednak tego żartu traktować poważnie.

To, czy Spotify z powodzeniem pokona podwyżkę wynagrodzenia twórców piosenek w CRB, czy też nie, jest oczywiście jednym z niezwykle ważnych elementów tej historii. Warto jednak podkreślić, że w stosie złożonych w ostatnich trzech latach do CRB dokumentów w tej sprawie, to apple zaprezentował projekt rozwiązania, który mógł naprawdę zrewolucjonizować wynagrodzenie dla twórców piosenek z usług strumieniowych.

Apple zaproponowało znacznie prostszy sposób nagradzania twórców piosenek podczas procesu decyzyjnego CRB: wypłata 0,00091 dolarów dla twórców i/lub ich wydawców za każdy pojedynczy strumień (ponad 30 sekund) obsługiwany przez usługę strumieniowego przesyłania dźwięku na żądanie.

Zeznając w imieniu Apple w dniu 8 marca 2017 roku, Dale Cendali z prawnego giganta Kirkland & Ellis powiedział CRB, że:

„obecna struktura stawek jest nadmiernie skomplikowana i brak jej przejrzystości, ponieważ tantiemy zależą od wysokości przychodów generowanych przez usługę …. oznacza to, że można mieć jedną firmę płacić jedną stawkę za strumień, a inna firma płaci inną stawkę …. i z tego powodu, twórcy piosenek mogą otrzymać różne rekompensaty, nawet jeśli jest to ta sama piosenka jest przesyłana strumieniowo”.

Dodała również:

„Apple nie sądzi, aby zależność (twórców) od sukcesu biznesowego usług wykorzystujących ich muzykę miała sens. Powinni oni uzyskać stałą, przewidywalną i przejrzystą stawkę za odtwarzanie, a następnie to do usługodawców należy prowadzenie najbardziej innowacyjnych i efektywnych firm, z których mogą odzyskać zyski.

Ta jedna stawka za odtwarzanie dla każdego strumienia piosenki ma sens. Każdy płaci tę samą kwotę. Każdy otrzymuje tę samą kwotę. Jest prosta, przejrzysta, przewidywalna i sprawiedliwa”.

Niestety dla Apple oraz twórców piosenek i wydawców, którzy cieszyliby się pewnością (i względnym dobrobytem) stworzoną przez wypłatę 0,00091 dolarów za strumień, sędziowie CRB ostatecznie odrzucili sugestię giganta Cupertino.

Co ciekawe, to odrzucenie nadeszło po okresie intensywnego lobbingu ze strony konkurentów Apple. Zarówno Spotify i Google, aby wymienić tylko tych dwoje, byli bardzo chętni, aby wyrzucić wszelkie pojęcie systemu płatności „za odtworzenie”, zaraz po tym jak wydawcy muzyczni zasugerowali, że stawka za strumień wynosząca 0,0015 dolarów za mechaniczne opłaty licencyjne (nieco wyższa niż proponowana przez Apple stawka) powinna być rozpatrywana przez CRB.

W pisemnym zeznaniu do CRB z lutego 2017 roku, Zahavah Levine – wiceprezes ds. partnerstwa w Google Play, w tym jego ówczesny flagowy serwis muzyczny Google Play Music – powiedział: „Głównym celem Google Play Music jest osiągnięcie samodzielnej, zrównoważonej rentowności”. W tym samym oświadczeniu, ekonomista Google, Gregory Leonard, ujawnił, że „pomimo stale rosnącej bazy użytkowników i przychodów z abonamentu, Google Play Music nigdy nie było opłacalne”.

We wcześniejszym zgłoszeniu do CRB, datowanym na październik 2016 r., Levine slammed wzywa do utworzenia struktury opłat licencyjnych „za odtworzenie”, która, jak powiedziała, w połączeniu ze wzrostem stawek dla właścicieli praw autorskich, „zagwarantuje, że tylko te bardzo nieliczne firmy, które zarówno mogą sobie pozwolić na poniesienie ogromnych strat, jak i będą skłonne ponieść ogromne straty, będą mogły nadal oferować usługi strumieniowej transmisji muzyki”.

Spotify był jeszcze bardziej otwarty w swoich komentarzach w tej sprawie. Paul Vogel, szef Globalnego Planowania i Analiz Finansowych w Spotify, przyznał w październiku 2016 roku, że „niższe stawki opłat licencyjnych są kluczowe dla przyszłości Spotify”.

Dodał:

„Niższe stawki tantiem pozwoliłyby Spotify wydać więcej na czynniki wzrostu przychodów, co skutkowałoby większymi przychodami bezwzględnymi zarówno dla wszystkich, jak i dla firmy…. Z niższymi stawkami tantiem, możemy opracować lepszy produkt, a jeśli uda nam się opracować lepszy produkt, więcej ludzi będzie skłonnych zapłacić, rynek się rozwinie, a całkowita wartość dla całego ekosystemu wzrośnie”.

Innymi słowy, powinniśmy płacić twórcom i artystom mniej pieniędzy za strumień…. aby płacić twórcom i artystom więcej pieniędzy ogółem.

(Czy trzeba dodawać, że jest to kontrowersyjny skok logiczny?)

Barry McCarthy, dyrektor finansowy Spotify’s, w swoim zeznaniu bezpośrednio zajął się stawkami „za odtworzenie”. Zauważył on w lutym 2017 roku, że „stawka za strumień, mająca zastosowanie zarówno do usług freemium, jak i płatnych, ignoruje różne propozycje wartości i struktury monetyzacji tych dwóch usług”.

To było i pozostaje głównym punktem wyjścia dla Spotify. Apple chciał, aby wszystkie usługi – w tym te z bezpłatnym poziomem, który naturalnie generuje mniej pieniędzy niż poziom abonencki – były zmuszone płacić 0,00091 dolarów twórcom piosenek za każdą sztukę w ramach swoich usług. McCarthy zasugerował, że taka twarda i szybka zasada może spowodować poważne problemy ekonomiczne dla biznesu takiego jak Spotify.

McCarthy dalej argumentował, że stawka za strumień „zniechęca Spotify i innych dostawców do słuchania” i w rzeczywistości „motywuje usługi do zmniejszenia zaangażowania” – tzn. platformy takie jak Spotify mogą rzeczywiście próbować ograniczyć liczbę strumieni odtwarzanych na ich własnych platformach każdego miesiąca w celu utrzymania kosztów na niskim poziomie.

Levine z Google zgodziła się z tą sugestią. Napisała to w październiku 2016 roku:

„Stawka za odtwarzanie karałaby usługi wyższymi, nieprzewidywalnymi opłatami licencyjnymi i stwarzałaby przewrotne zachęty dla usług muzycznych, aby zniechęcać do korzystania z [ich] usług”.

Ostatecznie CRB kategorycznie odrzucił propozycję Apple.

Zamiast tego, twórcy piosenek oczekują teraz na odpowiedź CRB na apelację, która skomplikowała napiętą sytuację, wbijając jednocześnie klin pomiędzy Spotify i kluczową społeczność kreatywną we współczesnym biznesie muzycznym.

musicbusinessworldwide.com
#szanujetokupuje
Biznes muzyczny, INTERNET, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, ROYALTIES

Europejskie Konsorcjum Licencyjne ICE przekracza 1 mld euro w ramach zbiórki tantiem

ICE, europejski ośrodek praw autorskich i dystrybutor honorariów autorskich za prawa do piosenek, oficjalnie wypłacił posiadaczom praw autorskich w Internecie opłaty licencyjne w wysokości ponad 1 mld euro (1,11 mld dolarów).

ICE składa się z trzech głównych grup posiadaczy praw autorskich: PRS, STIM i GEMA.

Grupa konsorcjum jest zintegrowana z wieloma platformami cyfrowymi i ułatwia wypłatę i dystrybucję honorariów z tytułu publikacji posiadaczom praw autorskich. Grupa ściśle współpracuje z wydawcami, organizacjami zbiorowego zarządzania (CMO) i innymi posiadaczami praw autorskich.

Spółka dokonała pierwszej dystrybucji w 2016 r. i oprócz przekroczenia progu 1 miliarda euro – podziału środków w ciągu trzech i pół roku, ICE twierdzi, że obecnie wypłaca posiadaczom praw ponad 1 milion euro dziennie.

Najnowsze wyniki wskazują, że liczba ta będzie nadal rosła w nadchodzących latach, chociaż w większości krajów europejskich (i na innych rynkach, takich jak Stany Zjednoczone, w tym przypadku) tempo wzrostu strumieniowego prawdopodobnie zwalnia. Mimo to, ICE twierdzi, że jego wolumen rośnie.

Przychody z licencji negocjowanych przez ICE stale rosną, a ich skala i wiedza specjalistyczna oznaczają, że opłaty licencyjne są skutecznie przetwarzane pomimo stale rosnących ilości danych

– powiedział Karsten Dyhrberg Nielsen, dyrektor generalny STIM.

Poza pobieraniem honorariów autorskich i przekazywaniem ich odpowiednim wydawcom i twórcom piosenek, ICE wykrywa i rozwiązuje problemy związane z naruszeniami praw autorskich, podejmuje działania mające na celu zapobieganie piractwu oraz prowadzi rozmowy ze spółkami zajmującymi się transmisją strumieniową i mediami w imieniu właścicieli praw autorskich. Centrum praw autorskich posiada biura w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Szwecji, a jego baza danych zawiera ponad 36 milionów utworów.

ICE twierdzi, że obecnie sprawuje nadzór nad ponad dwiema trzecimi europejskiego rynku posiadaczy praw autorskich.

digitalmusicnews.com
#szanujetokupuje