Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, STREAMING

W ciągu 14 miesięcy wartość kapitałowa Spotify spadła o 15 mld dolarów

„Oto czego nie rozumiem: Dlaczego oczekują, że nasza muzyka będzie kosztować prawie nic na rynkach wschodzących, ale kiedy jadę do Indii, BMW kosztuje tyle samo, co BMW na całym świecie?”

– wysoki rangą członek zarządu dużej wytwórni płytowej, przemawiający prywatnie w tym tygodniu, poruszył interesującą kwestię.

Oczywiście, muzyka jest unikalnym studium przypadku: z podwójnymi wyzwaniami, jakimi są szalejący za darmo YouTube i piractwo, gdzie przekonanie konsumentów na rynkach wschodzących, takich jak Indie, Brazylia czy Rosja, aby płacili jakiekolwiek pieniądze za subskrypcję strumieniową, nie jest łatwym wyczynem. Rosja, nawiasem mówiąc, będzie kolejnym ważnym terytorium ekspansji Spotify wg wiarygodnego źródła MBW.

Pewna wiadomość z tego tygodnia sprawia, że punkt widzenia naszego tajemniczego członka zarządu jest jeszcze bardziej na czasie: uruchomienie Amazon Echo w Brazylii.

Standardowe ceny trzech najnowszych modeli urządzeń sprzętowych Amazon Echo (Echo Dot, Amazon Echo i Echo Show 5) wahają się od 349 do 699 R$ (dwa z rabatami wstępnymi) – równowartość około 85 do 169 USD. Jednak w Stanach Zjednoczonych te same urządzenia kosztują od 49,99 USD do 89,99 USD.

Jednak standardowy indywidualny plan Amazon Premium – Amazon Music Unlimited, który został uruchomiony w Brazylii trzy tygodnie temu, kosztuje 16,90 R$ (równowartość 4,16 USD) miesięcznie na terytorium Ameryki Południowej lub 169,00 R$ (41,63 USD) za cały rok.

W Stanach, cena tej samej usługi spowoduje, że cofniesz się dwukrotnie: członkowie płacą 9,99 USD miesięcznie za dostęp do AMU w USA.

Dlaczego to wszystko ma znaczenie? Ponieważ pojawia się intrygujący trend: subskrypcje strumieniowej transmisji muzyki są zazwyczaj znacznie tańsze na rynkach wschodzących niż w Stanach Zjednoczonych i Europie, ale sprzęt zbudowany do odtwarzania tej muzyki – często od tych samych firm świadczących usługi muzyczne – jest znacznie droższy.

Wzorzec ten z pewnością nie ogranicza się do Brazylii czy Amazonii. Weźmy na przykład głośnik Google Home, który w USA kosztuje 49-99 dolarów. W Indiach te same urządzenia Google kosztują od 4.999 INR do 9.999 INR – równowartość 70,58$ – 141,17$.

Natomiast abonament na muzykę na YouTube kosztuje 99 rupii (1,40 USD) miesięcznie w Indiach, podczas gdy pełniejszy subwoofer YouTube Premium to 129 rupii (1,82 USD). W Stanach Zjednoczonych subskrypcja YouTube Music wynosi 11,99 USD miesięcznie.
__________________

Dlaczego te wyższe ceny są związane ze sprzętem, ale nie z usługami strumieniowej transmisji muzyki?

Istnieje wiele czynników. Po pierwsze, istnieją różne cła na produkty importowane z kraju do kraju, co będzie miało wpływ na ostateczną cenę detaliczną fizycznego produktu.

Po drugie, w wyżej wymienionych krajach PKB na mieszkańca (per capita) jest drastycznie niższy niż w USA. Według statystyk Banku Światowego roczny PKB na mieszkańca (tj. na głowę) Brazylii w 2018 r. wyniósł 8 921 USD. W Indiach było to 2 016 dolarów. W Stanach Zjednoczonych? $62,641.

Przeciętny konsument na rynkach wschodzących najwyraźniej ma z roku na rok mniej gotówki do wykorzystania, a ceny abonamentu muzycznego zostały oczywiście zaprojektowane z myślą o tej wrażliwości.

Jednak wygląda na to, że serwisy abonamentów muzycznych – które pozostają sławnie nierentowne nawet w największych światowych firmach – są wykorzystywane jako liderzy strat na tych wschodzących rynkach; i są również kluczowym punktem wyjścia, by sprzedawać konsumentom drogi, uzupełniający sprzęt.

__________________

Wszystko to sprowadza nas z powrotem do pytania postawionego na początku tego artykułu: „Dlaczego oczekują, że nasza muzyka będzie kosztować prawie nic na rynkach wschodzących, ale kiedy jedziemy do Indii, BMW kosztuje tyle samo, co BMW na całym świecie?”

Anonimowy szef wytwórni podnosi, że giganci technologiczni nie doceniają muzyki na wielu światowych rynkach ale te same firmy zajmujące się streamingiem odmawiają przyjęcia podobnej ceny za swój sztandarowy sprzęt muzyczny.

Poważne pytanie: Jak to wszystko wpływa na Spotify, firmę, która stara się przekonać Wall Street o swojej przyszłej rentowności, jako propozycja muzyki pureplay (lub przynajmniej audio pureplay)?

Bez sprzętu, który byłby związany z usługą muzyczną, światowy średni przychód na użytkownika (ARPU) firmy nadal się pogarsza, ponieważ wprowadza ona tanie opcje swoich usług na rynkach takich jak Indie, Bliski Wschód i Wietnam.
__________________

Gdybyście nie zauważyli, kurs akcji SPOT nie ma się dobrze. 3 października, po zamknięciu NYSE, kurs ten wynosił 114,82 USD, co stanowiło równowartość 20,64 mld USD dla całej spółki.

W piątek 27 września, ta sama cena akcji spadła do drugiego najniższego punktu w 2019 r. (112,24 USD), co stanowi ograniczenie rynkowe w wysokości 20,17 mld USD.

Image-1-1.jpg

Pułap rynkowy spadł o ponad 12 mld USD w stosunku do tego samego punktu rok temu, a ponad 15 mld USD w szczytowym momencie publicznej wyceny Spotify, która, według danych z YCharts, osiągnęła poziom 35,29 mld USD 26 lipca ubiegłego roku. (Pułap rynkowy SPOT po raz kolejny przekroczył 35 mld USD, miesiąc później, 27 sierpnia 2018 r.).

Chociaż obecny kurs akcji Spotify nie spadł tak nisko, jak dotychczasowy indeks giełdowy firmy, który przyszedł pod koniec 2018 roku, to z pewnością prawdą jest to, że SPOT walczy o odzyskanie emocji na Wall Street, co doprowadziło do „balonowania” wyceny zaledwie trzy miesiące po wylądowaniu na NYSE w kwietniu ubiegłego roku.

Screen-Shot-2019-10-04-at-18.36.48.jpg

__________________

Na początku tego tygodnia, dwie znaczące grupy inwestycyjne zareagowały na cenę akcji Spotify: Evercore i Credit Suisse.

Pierwsza z nich podniosła swój rating akcji Spotify z „Underperform” do „In-Line”, podczas gdy Credit Suisse podniosła go z „Underperform” do „Neutral”.

To zasadniczo sugerowało, że obie firmy uważają, że ceny akcji i limit rynkowy Spotify, po silnych spadkach, jest teraz blisko miejsca, w którym powinien naturalnie się znajdować.

Analityk Evercore Kevin Rippey napisał, że „droga do znacznej ekspansji marży brutto dla SPOT jest niejasna”.

Prasa finansowa, informująca o ruchach, zasugerowała, że spadki Spotify są „głównie z powodu zwiększonej konkurencji ze strony firm takich jak Amazon.com, Apple, i Alphabet’s Google”. Wszystkie z nich, podobnie jak Spotify, mają produkty strumieniowe z muzyką w cenach z dużymi zniżkami dla rynków wschodzących. I wszystkie z nich, w przeciwieństwie do Spotify, sprzedają swój sprzęt do odtwarzania muzyki na tych samych rynkach po tych samych cenach – lub wyższych – np. w Stanach Zjednoczonych.

musicbusinessworldwide.com
#szanujetokupuje