Uncategorized

Nowa dyrektywa o prawie autorskim: Uczciwe wynagrodzenie w umowach o eksploatację dla autorów i wykonawców – część 1, art. 18 i 19

Copyright Directive jest pełna zapisów, które mogą być zinterpretowane na niekorzyść artystów, mimo dobrych chęci Komisji Europejskiej. Pozostaje nam wierzyć że MKiDN przygotowując implementację dyrektywy zadba o interesy artystów a nie GAFA, choć przykład czystych nośników nie nastraja optymistycznie.

~ Marek Hojda, Dyrektor Music Export Poland

Artykuł 18 (poprzednio -14)
Zasada odpowiedniego i proporcjonalnego wynagrodzenia

Artykuł 18 nie był częścią wniosku Komisji, podobnie jak wynik kampanii „Fair Internet for Performers Campaign”. Kampania ma na celu zapewnienie sprawiedliwego wynagrodzenia dla artystów wykonawców, gdy ich nagrane wykonania są strumieniowo transmitowane przez dostawców usług cyfrowych, takich jak Spotify, czy Netflix. Instrumentem prawnym, którego zażądała koalicja stojąca za tą kampanią, byłoby wspólnie zarządzane, niezbywalne i sprawiedliwe prawo do wynagrodzenia, porównywalne z prawem istniejącym już w odniesieniu do transmisji i publicznych wykonań w większości państw członkowskich. Chociaż instrument ten nie został uwzględniony w dyrektywie, to – jak mówi koalicja – przepisy te stanowią „pierwszy, zachęcający krok we właściwym kierunku”.

Artykuł 18 ust. 1 uprawnia autorów i artystów wykonawców do „otrzymania odpowiedniego i proporcjonalnego wynagrodzenia” w przypadku, gdy udzielili oni licencji lub przenieśli swoje wyłączne prawa wynikające z umowy. Ustęp 2 tego artykułu zawiera instrukcje dla państw członkowskich dotyczące znalezienia właściwego mechanizmu wdrożenia ust. 1, z uwzględnieniem „zasady swobody zawierania umów oraz właściwej równowagi praw i interesów”.

W tym przypadku słowa kluczowe to „właściwe i proporcjonalne”. Punkt 73 określa pewien kierunek:

właściwe i proporcjonalne do rzeczywistej lub potencjalnej wartości ekonomicznej licencjonowanych lub przenoszonych praw, z uwzględnieniem wkładu autora lub wykonawcy w całość utworu lub innego przedmiotu objętego ochroną oraz wszelkich innych okoliczności sprawy, takich jak praktyki rynkowe lub faktyczne wykorzystanie utworu.

Sugeruje się, że twórcy niekoniecznie są uprawnieni do pełnej wartości swoich praw. Zamiast tego, w niepewnych okolicznościach są oni uprawnieni jedynie do wynagrodzenia proporcjonalnego do pełnej wartości. Tak więc, jeżeli obecnie twórca otrzymuje od kontrahenta kwotę ryczałtową za pełną wartość ekonomiczną praw w momencie, gdy prawa te nie zostały jeszcze wykorzystane, kontrahenci mogą teraz wystąpić z wnioskiem o zapłatę jedynie części tej kwoty. Pozostawiłoby to twórców w gorszej sytuacji niż obecna praktyka rynkowa. Jest tak, o ile „nie uwzględniają faktycznego wykorzystania utworu”, w którym to przypadku twórcy mogliby domagać się wynagrodzenia, które nie jest stałe, ale rośnie z biegiem czasu proporcjonalnie do rzeczywistego wykorzystania.

Istnieje jednak inny sposób rozumienia terminu „proporcjonalny”, który polega na odwołaniu się do art. 19 ust. 3, w którym termin „nieproporcjonalny” jest stosowany „w świetle przychodów uzyskanych z eksploatacji utworu lub wykonania”. Jest to sformułowanie preferowane przez koalicję w jej oświadczeniu w sprawie nowo przyjętej dyrektywy. Ich dogodne streszczenie art. 18 stanowi, że „wynagrodzenie artystów wykonawców musi być proporcjonalne do dochodów uzyskanych w wyniku eksploatacji ich pracy”.

Punkt 73 reguluje temat kwot ryczałtowych, a mianowicie, że mogą one „stanowić proporcjonalne wynagrodzenie, ale nie powinny być regułą”, a ponadto, że „państwa członkowskie powinny mieć swobodę określania konkretnych przypadków stosowania kwot ryczałtowych, z uwzględnieniem specyfiki każdego sektora”. Ponownie komplikuje to sytuację, biorąc pod uwagę fakt, że kwota ryczałtowa może być proporcjonalna w stosunku do danej wartości tylko wtedy, gdy wartość ta jest znana lub uzgodniona przed wykorzystaniem, co w przeszłości okazało się mało prawdopodobne. Również w tym przypadku koalicja zinterpretowała to w najbardziej optymistycznym świetle, stwierdzając, że „płatności ryczałtowe mają być raczej wyjątkiem niż regułą”.

Wiele trzeba będzie jednak zrobić na szczeblu krajowym, aby dopilnować, by nowa dyrektywa spełniała swoje zadanie: sprawiedliwe wynagradzanie twórców za ich pracę. Jako przykład tego, jakie może być stanowisko rządu brytyjskiego, jeśli chodzi o wdrażanie dyrektywy, należy przyjąć stanowisko przewodniczącego brytyjskiego Trybunału Praw Autorskich, Richarda Hacona. Hacon wyjaśnił jasno podczas rozmowy z twórcami, że „praktyka rynkowa” negocjacji branżowych zawsze będzie dominować. Zapytany, jakie byłoby jego stanowisko, gdyby „praktyka rynkowa” nie dostarczyła wystarczających wskazówek w nowym systemie, odmówił rozważenia alternatyw. Ostrożni uczestnicy wydarzenia doszli do wniosku, że jeśli nic innego, słowa „właściwe i proporcjonalne” będą miały prawo zmusić pracodawców do negocjacji.

Artykuł 19 (poprzednio 14)
Obowiązek przejrzystości

W artykule tym poruszono jedną z najbardziej dyskutowanych kwestii w branży: potrzebę zapewnienia twórcom większej przejrzystości w odniesieniu do ich wynagrodzeń. Aby móc zarządzać swoimi finansami i podejmować świadome decyzje finansowe, twórcy muszą upewnić się, że honoraria, które otrzymują w ramach transakcji lub płatności związane z ich ustawowymi prawami do wynagrodzenia, są prawdziwym odzwierciedleniem dochodów uzyskanych z eksploatacji ich dzieł. W praktyce trudno jest śledzić transakcje zawierane przez kontrahenta/ów kontraktowych (np. wydawcę lub wytwórnię fonograficzną) oraz prawdopodobnie wynegocjowane kwoty. Wydawców i wytwórnie nagrań zachęca się do zachowania tajemnicy, ponieważ im więcej mogą ukrywać przed licencjodawcami, tym więcej mogą zatrzymać dla siebie. Stąd potrzeba wprowadzenia tego artykułu.

W oparciu o krótkie uzasadnienie w punktach 74-5, art. 19 ust. 1 wymaga, aby twórcy otrzymywali „co najmniej raz w roku […] aktualne, istotne i wyczerpujące informacje” na temat „sposobów wykorzystania ich własności intelektualnej, wszystkich uzyskanych dochodów i należnego wynagrodzenia”. Jak dotąd całkiem nieźle. Niestety pozostałe ustępy i punkty 74-77 podważają potencjalny skutek pierwszego akapitu.

Artykuł 19 ust. 2 (uprzedzony w punkcie 76) odnosi się do nierzadko spotykanej sytuacji, w której licencjobiorca udziela sublicencji na prawa do utworu lub wykonania. Kiedy tak się dzieje, zgodnie z tym ustępem, twórcy nie mają automatycznego prawa do przejrzystości, ale muszą zwrócić się do podlicencjobiorcy z wnioskiem o udzielenie jakichkolwiek informacji, których pierwszy licencjobiorca jeszcze nie posiada. Ponadto państwa członkowskie mogą zdecydować, czy twórcy mogą skontaktować się z podlicencjobiorcą bezpośrednio, czy też muszą przejść przez licencjobiorcę. Jeżeli twórcy muszą najpierw przejść przez licencjobiorcę, nic nie powstrzyma pierwszego licencjobiorcy przed utworzeniem odrębnego przedsiębiorstwa (lub wykorzystaniem przedsiębiorstwa w ramach swojej grupy), aby przynajmniej zyskać czas przez zatajenie wszelkich informacji mających znaczenie tu i teraz.

Artykuł 19 ust. 3 znosi obowiązek określony w ust. 1 w przypadkach, w których koszt wymiany informacji jest „nieproporcjonalny”, jeżeli uwzględni się go w stosunku do przychodów uzyskanych z eksploatacji danego utworu. Wątpliwe jest, dlaczego warunek ten jest konieczny, biorąc pod uwagę fakt, że w erze cyfrowej koszt zarządzania danymi znacznie się obniżył. W obecnej sytuacji zdecydowana większość twórców (którzy również mają najmniejszą siłę przetargową) straci.

Artykuł 19 ust. 4 wprowadza klauzulę „znaczenia wkładu” (również warunek z art. 18). Jak orzecznictwo wielokrotnie dowodziło, waga wkładu jest trudna do oszacowania od samego początku (np. Beckingham przeciwko Hodgens [2003] i Fisher przeciwko Brooker [2009]). Dla przykładu, wkład muzyków sesyjnych może stać się ‚chwytem’ piosenki lub pozostawić ślad, który nie był przewidziany w momencie publikacji utworu. Biorąc pod uwagę fakt, że większość twórców ma bardzo małą siłę przetargową, ocena ta pozostaje w gestii kontrahenta, a więc znaczna większość twórców prawdopodobnie znowu straci.

Artykuł 19 ust. 5 zawiera więcej pozytywnych wiadomości będących przedmiotem negocjacji między państwami członkowskimi. Mogą one stanowić, że zasady przejrzystości będą negocjowane wspólnie. Rozwiązanie uzgodnione zbiorowo jest idealnym rozwiązaniem, do którego dążą poszczególni artyści, ponieważ zwiększa siłę przetargową większości muzyków.

Artykuł 19 ust. 6 (poprzedzony punktem 77) zwalnia organizacje zbiorowego zarządzania z obowiązku stosowania art. 19 na podstawie faktu, że dyrektywa w sprawie PZZP regulująca te organizacje już zawiera takie przepisy.

Chociaż obowiązek przejrzystości został złagodzony do tego stopnia, że stał się niemal nieskuteczny, warto zauważyć, że uzasadnia on potrzebę większej przejrzystości w sektorze kreatywnym. To samo w sobie jest powodem do optymizmu.

źródło: copyrightblog.kluweriplaw.com,
facebook.com/groups/muzykaiprawowcyfrowejerze
tł. Beata Ejzenhart