Biznes muzyczny, MAJORS, PRZEMYSŁ MUZYCZNY

Vivendi zawiesza sprzedaż grupy Universal Music – prawdopodobnie w związku z pożarem z 2008 r.

Francuski koncern medialny megalith Vivendi wstrzymuje swoje wysiłki zmierzające do zbycia 50% udziałów w Universal Music Group. Ale dlaczego?

Proponowana sprzedaż Universal Music Group spotkała się z zainteresowaniem kilku potencjalnych nabywców, w tym Alibaba, KKR & Co., SiriusXM/Pandora owner Liberty Media Corp. Licytacja została wzmocniona przez rosnące wyceny UMG (jeden z analityków określił wartość mega-wytwórni na 50 miliardów dolarów).

Teraz proces ten zostaje wstrzymany.

W komentarzach z 19 czerwca, Yannick Bollore, przewodniczący rady nadzorczej Vivendi, zadeklarował opóźnienie sprzedaż o około sześć miesięcy.

„Nie powiedzieliśmy, że chcemy zrezygnować ze sprzedaży UMG” – powiedział Bollore reporter Bloomberg. „Rada nadzorcza Vivendi współpracuje z zarządem [UMG] w celu znalezienia [najlepszego] partnera finansowego. Jak zapewne wiecie, przemysł muzyczny przeżywa ogromny wzrost, a biznes kwitnie, i chcemy mieć pewność, że uda nam się przyspieszyć ten wzrost w nadchodzących latach, dlatego chcemy rozpocząć proces sprzedaży przed końcem 2019 roku. Kierownictwo jest pewne, że wszystko jest na dobrej drodze”.

Bollore stwierdził dalej, że Vivendi „nie spieszy się”, aby sfinalizować sprzedaż, jednocześnie mówiąc, że gigant medialny jest „pewny”, że właściwa transakcja się urzeczywistni.

„Nie spieszymy się”, zapewnia Bollore. „Vivendi radzi sobie bardzo dobrze i UMG radzi sobie bardzo dobrze. Pytanie brzmi: jak znaleźć właściwego partnera? Ale, jeszcze raz podkreślam, że wszystko jest w porządku.”

Opóźnienie było nieuniknione, ponieważ Universal stoi obecnie w obliczu potencjalnie kilkudziesięciu procesów sądowych związanych z pożarem Universal Studios w 2008 roku. Zaledwie 18 czerwca wytwórnia otrzymała pierwsze prawne żądanie informacji o tym, które mastery zostały stracone w pożarze i być może jest to prequel do koszmarnej serii prawnych bitew, które czekają teraz UMG.

Pogarszający się kryzys pożarowy nie jest jednak jedynym problemem utrudniającym proces sprzedaży. Jak zaznaczył Bollore, Vivendi nie rezygnuje ze zbycia UMG. Zamiast tego, firma próbuje zaaranżować wspólne porozumienie własnościowe, zachowując jednocześnie bardzo cenną etykietę. Wygląda na to, że Vivendi chce rzucić okiem, jakie będą reakcje na to, że to Lucian Grainge (przewodniczący i dyrektor generalny UMG) ma  dyktować warunki potencjalnemu współwłaścicielowi superpotęgi.

I co, nadal jesteście zainteresowani? 😉

Ta drugo-skrzypcowa aranżacja, w połączeniu z wyceną krwawiącego z nosa UMG, prawdopodobnie sprawiła, że ta transakcja jest trudna do zrealizowania. Złożoność może również przyczynić się do wydłużenia okresu, wykupu UMG. Po niekończących się domysłach, Vivendi potwierdziła zamiar zbycia części UMG około dziesięć miesięcy temu. Teraz okres ten szybko się rozciąga i trwa do 16 miesięcy, a transakcja prawdopodobnie nie zostanie zawarta przed upływem dwóch lat.

Ma się rozumieć, jeśli umowa jest jeszcze do zawarcia.

źródło: digitalmusicnews.com
tł. Beata Ejzenhart