Biznes muzyczny, INTERNET, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, STREAMING

CEO Spotify Daniel Ek twierdzi, że artyści mogą uzyskać lepszą zapłatę za pomocą kryptowaluty Libra

Kilka dni temu, potwierdzając wcześniej ujawniony raport, Facebook ogłosił swój nowy projekt kryptowaluty – Libra – który Spotify chętnie wspierał.

Firma z branży mediów społecznościowych wprowadziła również Calibrę, swoją nową globalną spółkę zależną. Spółka zależna będzie świadczyć usługi finansowe, umożliwiając dostęp i uczestnictwo w sieci Libra 2,4 mld użytkowników Facebooka i innych osób.

Do wsparcia Libry zgłosiło się około dwóch tuzinów firm, w tym Spotify. Każda z nich zainwestuje co najmniej 10 milionów dolarów w ramach Stowarzyszenia Libra. Są to między innymi Visa, Mastercard, Lyft, PayPal, MercadoLibre i Uber.

Facebook podobno w zeszłym miesiącu zrekrutował sponsorów. Calibra, nowy cyfrowy portfel dla Libry, rzekomo pomoże użytkownikom oszczędzać, wysyłać i wydawać pieniądze.

Według Spotify, kierownictwo (znów rzekomo) pracowało nad stworzeniem platformy, na której fani mogą bezpośrednio uzyskać dostęp do dźwięku, który chcą „w każdej chwili, wszędzie i po właściwej cenie”. Chcą również oferować usługę z rentownością ekonomiczną.

Należy pamiętać, że firma zajmująca się streamingiem muzyki ma jedną z najgorszych wypłat należności licencyjnych na rynku streamingu muzycznego, tuż nad Pandorą i YouTube. Spotify CEO Daniel Ek odmawia również płacenia autorom piosenek 44% wzrostu opłat licencyjnych, twierdząc, że zaszkodziłoby to jego własnej „przystępnej” platformie muzycznej.

Teraz Ek powiedział, że korzystanie z Libry będzie faktycznie opłacane przez artystów.

Czy Libra pomoże artystom zarabiać pieniądze? Nie, niezupełnie. Stowarzyszenie Libra – niezależna organizacja non-profit – została założona w celu stworzenia jednej globalnej waluty i infrastruktury finansowej, aby „wzmocnić” miliardy ludzi na całym świecie.

Promując nową monetę cyfrową, Spotify napisał:

„Libra oferuje ogromną możliwość prostej, wygodnej i bezpiecznej płatności przez Internet (szczególnie dla 1,7 miliarda dorosłych na całym świecie bez dostępu do pieniądza mobilnego, konta bankowego lub karty płatniczej). Widzieliśmy to bezpośrednio na wielu rozwijających się rynkach, na których działamy”.

Zgłaszając własne oświadczenie o poparciu dla Libry, Ek udzielił osobistego wywiadu na temat kryptowaluty za pomocą firmowego podcastu – Kultura: Teraz Streaming.

„Myślę, że kryptowaluty i blockchain są oczywiście dwoma największymi rzeczami, jakie można dziś mieć. Nie sądzę, aby technologia sama w sobie była aż tak interesująca. Interesujące jest to, co możemy zrobić z tą technologią”.

Powtarzając argument Facebooka, Ek powiedział: „Kilka miliardów ludzi na całym świecie…nawet nie ma dostępu do konta bankowego”.

„To, co Libra próbuje zrobić, to stworzyć pieniądze w Internecie, pozwalając, aby dotarły, szczególnie do miejsc, gdzie ludzie nie mają większych możliwości”.

Ludzie, dodaje Ek, mogą kupować zwykłe dobra codziennego użytku za pomocą cyfrowej monety, w tym za pomocą WhatsApp, aby płacić za ryż.

Następnie, mówi, że usługa „jak” Spotify może ułatwić bezpośrednie płatności dla artystów.

„Najważniejsze jest to, że pozwoli płacić za rzeczy cyfrowo w wielu miejscach na świecie, gdzie tego rodzaju metody po prostu [nie istnieją]. Przy usłudze takiej jak Spotify, można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby użytkownicy na przykład mogli płacić bezpośrednio artystom. Fan muzyki, na przykład w Japonii, mógłby bezpośrednio zapłacić artyście w Argentynie, korzystając z Libry. To otwiera ogromne możliwości rozwoju naszej misji”.

Pozostaje jednak jedno kluczowe pytanie.

Jeśli po dziesięciu latach i bardzo udanym bezpośrednim notowaniu na giełdzie, Spotify nie zapłacił artystom należnego im udziału, jaką nadzieję mogą mieć po wprowadzeniu Libry, że ich pieniądze nie trafią do i tak już głębokich kieszeni kadry zarządzającej i inwestorów?

Do przemyślenia…

źródło: digitalmusicnews.com
tł. Beata Ejzenhart