Biznes muzyczny, PIRACTWO, PRAWO, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, STREAMING

Największe firmy i organizacje z branży muzycznej popierają ‘Anti-Stream Manipulation Code of Best Practice’

Przemysł muzyczny ma poważny problem – fałszywe strumienie.

Na przykład trzy lata temu norweska gazeta Dagens Næringsliv (DN) odkryła, że serwis muzyczny Jay-Z, TIDAL, skłamał o łącznej liczbie strumieni na dwa popularne albumy – Kanye West’s The Life of Pablo i Beyoncé’s Lemonade.

Pomimo tego, że w tym czasie TIDAL miał niespełna 3 miliony subskrybentów, TIDAL doniósł, że The Life of Pablo magicznie osiągnęło 250 milionów strumieni w ciągu 10 dni. Lemonade osiągnęła również zdumiewające 306 milionów strumieni w ciągu zaledwie 15 dni.

W opublikowanym obszernym raporcie Digital Forensics CCIS, gazeta stwierdziła, że firma manipulowała danymi. CCIS rozpoczął dochodzenie 7 lutego 2017 roku.

Teraz, w obliczu federalnego śledztwa w Norwegii, kierownictwo TIDAL zaprzecza wszelkim nadużyciom, mimo że władze otrzymują zmanipulowany dysk twardy jako dowód. Nieokreślona liczba artystów i wytwórni od tego czasu wyciągnęła ich muzykę z serwisu Jay-Z.

W tym samym czasie, wyszły na jaw raporty, że Spotify również pogrywał sobie w branży, aby uniknąć płacenia najlepszym artystom, takim jak Kendrick Lamar.

Adam K. Raymond z Vulture’s twierdzi, że Spotify celowo wypełnił swoje usługi fałszywymi kontami. Szwedzki streamer musiał jeszcze uporać się z „coverbotami i zgrabnymi artystami, którzy wymiotują… gorszymi wersjami popularnych piosenek”. Ci „fałszywi artyści”, rzekomo produkowani przez firmę, otrzymywali nawet 6-cyfrowe wynagrodzenie za zgrywanie popularnych piosenek.

Spotify zaprzecza wszelkim wykroczeniom, twierdząc, że nie zapłaci się za fałszywe strumienie.

Jednak nie wszyscy są przekonani.

Zajmując się tym problemem na początku tego tygodnia, Louis Poen, założyciel niezależnej wytwórni płytowej Hopeless, obliczył, że rzeczywisty koszt strat generowanych przez fałszywe strumienie dla wytwórni to 300 milionów dolarów rocznie!

Jeden konkretny utwór, na przykład, zarabiał około 3000 strumieni dziennie. Następnie liczba ta wzrosła do 35.000 strumieni dziennie przez trzy dni z rzędu. Następnie nagle powrócił do swoich poprzednich statystyk.

Poen wyjaśnił, skąd pochodzą fałszywe strumienie – ze Spotify.

„Kiedy spojrzeliśmy, skąd te strumienie pochodzą, 100% z nich pochodziło z sześciu list odtwarzania na Spotify. Nie mogło to być bardziej podejrzane. Listy odtwarzania powstały niedawno. W ciągu tygodnia zdobyli ogromną grupę obserwujących i od tego czasu nigdy nie zdobyli ani jednego więcej obserwującego”.

Teraz czołowe organizacje i największe wytwórnie wypowiedziały wojnę platformom, które z łatwością pozwalają na taką formę manipulacji.

Firmy z branży technicznej i muzycznej podpisały nowy kodeks – ‘Anti-Stream Manipulation Code of Best Practice’ [„Kodeks dobrych praktyk w zakresie manipulacji strumieniem przeciwdziałającym”]. IMPALA i Międzynarodowa Konfederacja Wydawców Muzycznych (ICMP) są wśród sygnatariuszy „Anti-Stream Manipulation Code of Best Practice”.

Sygnatariusze uzgodnili 22 punkty kodeksu w celu rozwiązania problemu „manipulacji strumieniem”. Obejmują one wykrywanie nieuczciwej manipulacji i sztucznego tworzenia stream-ów „przy użyciu ludzkich lub nieludzkich środków” oraz stwierdzanie, że usługodawcy strumieniowej transmisji muzyki i inne platformy cyfrowe muszą odgrywać „cenną rolę” w zwalczaniu podrabianych strumieni.

Główne tematy kodeksu obejmują definicję podrabianego strumieniowego przesyłania muzyki – obecnie nazywanego „manipulacją strumieniową” – sposoby identyfikowania uzasadnionej i nielegalnej konsumpcji muzyki, praktyki i rozsądne środki przeciwko manipulacjom strumieniowym, zgodność z obowiązującymi przepisami krajowymi i unijnymi oraz status prawny kodeksu postępowania.

Każdy z sygnatariuszy zgodził się, że kodeks nie będzie miał wpływu na istniejące umowy prywatne z dostawcami usług i ich transmisję strumieniową.

Pełna lista sygnatariuszy obejmuje Amazon, American Association of Independent Music, Artist Rights Alliance, Deezer, IMPALA, International Artist Organization, ICMP, International Federation of Musicians, IFPI, Independent Music Publishers International Forum, Merlin Network, NMPA, Recording Academy, RIAA, Sony/ATV Music Publishing, Sony Music Entertainment, Spotify, Universal Music Group oraz Worldwide Independent Network.

W sumie sygnatariusze reprezentują setki różnych firm i różne sektory przemysłu muzycznego.

Z pełnym kodeksem można zapoznać się poniżej:

Anti-Stream Manipulation Code of Best Practice (wersja pdf do pobrania)

źródło: digitalmusicnews.com
photo: musicbusinessworldwide.com
tł. Beata Ejzenhart