Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY, STREAMING, Uncategorized

Po co wydawać 4,1 mld na A&R? Ponieważ nowi artyści przyspieszają rozwój streamingu

Zawsze jest to ciekawa dyskusja w wytwórniach płytowych: przy wszystkich zasobach dedykowanych „frontline” A&R w branży muzycznej, ile warta jest nowa muzyka w porównaniu z materiałem katalogowym – czyli tym, co już zostało nagrane i jest już popularne?

W zeszłym miesiącu odkryliśmy za pośrednictwem IFPI, że wydatki światowej wytwórni płytowej A&R – pieniądze, które idą na podpisanie kontraktu, a następnie nagranie i opanowanie ich muzyki – znacznie wzrosły w ostatnich latach. Według danych, wytwórnie płytowe wydały 4,1 mld dolarów na „A&R” w 2017 roku, czyli znacznie więcej niż w roku 2015 (2,8 mld dolarów) i 2013 (2,5 mld dolarów).

Nie są to jedyne oszałamiające dane statystyczne dotyczące A&R, które pojawiły się w branży fonograficznej w ostatnim czasie. Opublikowany w tym roku raport RIAA-backed pokazał, że największe amerykańskie firmy podpisały w 2017 roku 658 umów, co stanowi wzrost o 12% w stosunku do tej samej liczby z 2014 roku.

Warto zatrzymać się na tym numerze na sekundę: sześćset pięćdziesiąt osiem. Oznacza to, że wytwórnie płytowe w Stanach podpisują średnio każdego dnia blisko dwóch nowych artystów.

I pamiętaj, że jest to statystyka sprzed dwóch lat. Od tego czasu, nowe główne wytwórnie, takie jak Warner’s Elektra Music Group i odrodzona przez Sony Arista, wyłoniły się, by jeszcze bardziej zaostrzyć konkurencję dla nowych artystów.

Wracając do pytania: ile naprawdę jest warta „nowa” muzyka w tych wczesnych fazach światowego przemysłu płytowego, od którego Goldman Sachs oczekuje podwojenia wielkości do 2030 roku?

Z jednej strony, wiek streamingu jest nadal, w zależności od definicji, zdominowany przez wydawnictwa katalogowe.

Według rocznych danych z BuzzAngle/Alpha, muzyka „Deep Catalog” – czyli płyty, które ukazały się trzy lub więcej lat po tym, jak użytkownik ich wysłuchał – zdobyła w zeszłym roku, w USA 254,4 mld sztuk na żądanie usług strumieniowej transmisji danych.

Nowa” muzyka – zdefiniowana jako utwory, które ukazały się osiem lub mniej tygodni przed dotarciem do uszu słuchaczy – przyciągnęła w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych 65,2 mld strumieni, czyli prawie ćwierć wielkości play-count „Deep Catalog”.

1.jpg

Ale nie należy koniecznie pozwalać, aby te statystyki zniechęcały do korzystania z potencjału „nowej” muzyki we współczesnym przemyśle.

Z jednej strony, oczywiście, „nowe” płyty szybko stają się „katalogiem”, przynajmniej pewnego rodzaju opisem, a stare powiedzenie mówi, że tylko prawdziwa klasyka dnia dzisiejszego będzie grana i ceniona w obfitości przez publiczność jutra.

Ten kolejny kawałek jest więc interesujący.

„MUZYKA, KTÓRA MA MNIEJ NIŻ TRZY LATA, JEST TERAZ BARDZIEJ POPULARNA NA INTERAKTYWNYCH SERWISACH AUDIO STREAMINGOWYCH W STANACH ZJEDNOCZONYCH NIŻ MUZYKA, KTÓRA MA WIĘCEJ NIŻ TRZY LATA”.

W definicji Buzzangle/Alpha, jakakolwiek muzyka wydana trzy lata przed naciśnięciem przycisku odtwarzania przez słuchacza, lub wcześniej, nie jest liczona jako „Deep Catalog”. Zamiast tego, muzyka wydana wcześniej niż trzy lata (156 tygodni temu) otrzymuje jedną z trzech definicji:
(1) ‚Catalog’ to muzyka wydana między 78 tygodniami a 156 tygodniami przed naciśnięciem przycisku przez użytkownika;
(2) ‚Ostatnia’ muzyka jest wszystkim, co ukazało się między 8 tygodniami a 78 tygodniami przed tym samym wydarzeniem;
(3) ‚Nowa’ muzyka, jak już wspomniano, została wydana osiem tygodni temu lub wcześniej.

Te trzy kategorie, razem wzięte, przyciągnęły większość nagrań streamingu audio w USA w każdym z ostatnich trzech lat. Innymi słowy: muzyka, która ma mniej niż trzy lata, jest obecnie bardziej popularna w serwisach interaktywnej transmisji strumieniowej audio w Stanach Zjednoczonych niż muzyka, która ma więcej niż trzy lata.

Być może najważniejszy trend związany z tym faktem? To dopiero staje się prawdą.

2

Na powyższym wykresie, ponownie w oparciu o dane roczne BuzzAngle/Alpha, można zobaczyć, jak muzyka „New”, „Recent”, „Catalog” i „Deep Catalog” jest wykonywana jako procent wszystkich odtworzeń interaktywnych usług transmisji strumieniowej audio w Stanach Zjednoczonych każdego roku.

Ciekawostka? Każda z tych kategorii straciła swój udział w latach 2016-2018…. z wyjątkiem „nowej” muzyki, która zyskała 3,7% udziału we wszystkich rocznych strumieniach. Tymczasem „Deep Catalog” stracił 2,4% udziału.

Jedną z wadliwych, ale oczywistych reakcji na to jest sugestia, że „Nowa” muzyka naturalnie zwiększy swój udział w dzisiejszych czasach, ponieważ masa utworów – prawie 40.000 dziennie – jest przesyłana do Spotify et al w erze strumieniowej. Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego muzyka ‚Lastent’ – ta, która liczy sobie ponad osiem tygodni, ale niecałe 78 tygodni – znalazła się w powyższym wykresie.

Większość pieniędzy na usługi strumieniowe może zatem utknąć w przeszłości, ale konsumenci strumieniowi coraz częściej poświęcają czas na słuchanie muzyki teraźniejszej.

źródło: musicbusinessworldwide.com
tł. Beata Ejzenhart