Biznes muzyczny, PRZEMYSŁ MUZYCZNY

Apple wreszcie zabija iTunes

Żegnamy niezdarną, ale niszczycielską ikonę świata.

To koniec ery muzycznej. Prawie dwie dekady po uruchomieniu iTunes i zgrywaniu modelu sklepu detalicznego z zakupem albumów, Apple jest gotowy do wycofania ikonicznego produktu, według Bloomberga. W najbliższy poniedziałek w San Jose, w Kalifornii, podczas dorocznej konferencji Worldwide Developers Conference, gigant technologiczny zastąpi iTunes samodzielną muzyką, telewizją i aplikacjami do podcastu.

Ruch, o którym plotkuje się od lat, dostosuje strategię Apple w zakresie mediów na całym świecie: iPhone’y i iPady już oferują oddzielną muzykę, telewizję i aplikacje Podcast w miejsce scentralizowanej aplikacji iTunes, która żyje na komputerach Mac i Macbookach. Użytkownicy mogą oczekiwać, że nowa aplikacja Music będzie oferować niektóre z tych samych funkcji, które obecnie oferuje iTunes – takie jak zakup utworów i telefonów synchronizujących – tylko z bardziej eleganckim interfejsem, który jest wolny od przestarzałych i często wypominanych funkcji produktu zabytkowego, a także ściślej powiązany z usługą strumieniowego odtwarzania muzyki firmy Apple.

Ale złomowanie marki iTunes też wiele symbolizuje. Podział oferty muzycznej, telewizyjnej i podcastowej na trzy oddzielne platformy sprawi, że Apple zwróci uwagę na siebie jako wieloaspektowego dostawcę usług rozrywkowych, a nie jako firmę sprzętową, która sprzedaje rozrywkę za pośrednictwem jednej z wielu aplikacji. Ma to kluczowe znaczenie dla przyszłości Apple, ponieważ firma walczy z ospałym wzrostem sprzedaży telefonów przy agresywnym wzroście w dziale usług. Na WWDC w tym roku, według różnych raportów, Apple planuje rozbudowę innych aplikacji, w tym książek, wiadomości i poczty; ogłosiła również ambitne plany dotyczące oryginalnego programowania wideo z udziałem takich jak Reese Witherspoon i Steve Carell zaledwie kilka miesięcy temu, w innej próbie zwiększenia swojej obecności w branży rozrywkowej.

Mimo, że śmierć iTunes może cieszyć sfrustrowanych użytkowników, oprogramowanie na zawsze zasługuje na uznanie za rewolucję, którą stworzyło na początku XXI wieku. Zanim iTunes zadebiutował, przemysł muzyczny wyrywał sobie włosy z głowy, próbując walczyć z nielegalną wymianą plików na Napster; nowy produkt Jobsa zaprezentował pierwszy w epoce cyfrowej, zrównoważony, przyjazny dla użytkownika sposób słuchania muzyki. Inne firmy, takie jak Sony i Microsoft, bawiły się pomysłem sklepów z płytami cyfrowymi, ale „były to firmy technologiczne, które wiedziały jak budować odtwarzacze płyt i sprzęt, ale nie były to firmy, które zademonstrowały wyrafinowanie Apple w odniesieniu do oprogramowania” – przypomniał wiceprezes Warner Music Paul Vidich w 2013 roku, w 10. rocznicę istnienia iTunes Store. „Naprawdę potrzeba było firmy, która była w stanie połączyć te dwie rzeczy i stworzyć atrakcyjny produkt konsumencki”.

zdjęcie: Steve Jobs prezentuje sklep muzyczny iTunes Music Store w 2004 roku.
Ray Tang/REX/Shutterstock
źródło: rollingstone.com
tł. Beata Ejzenhart